imprezka
Komentarze: 5
Poprzednia notka się skasowała przypadkiem jak ją edytowałam, a że nie było czasu pisać jej po raz drugi, to huuuuuk z tym.
Impreza była, a owszem... nie w Colorusie, ani tam gdzie rzekomo miała być lecz u Kini. Co piliśmy? yyy wszystko? szczególnie uwielbiana była nalewka żuli "Agropol", którą nazwaliśmy nalewką babuni :D Suuuuper było mimo to, że mój ex się do mnie rzucał :] Moja Edyśka np. dostała takiego szału za to wszystko co on robił i mówił, że normalnie 3 chłopaków musiało ją odciągać od Niego :D To jest dopiero Rolnik mój [przed wczoraj napadłyśmy w piątke kolesia i oczywiście dostałod nas, bo za dużo sobie pozwolił] :D Śmiech na sali :D Na imprezie było coś ok 15 osób... Wszyscy byli za mną. Dobrze jest mieć takie wsparcie :) Dziękuję Wam za to, a szczególnie Edyśce (:*) Ehhh :) :) W ogóle taki był motyw, że miałyśmy z Edyśką wrócić po 1 (no bo u niej spałam) a wróciłyśmy chwile przed 3 i jej ojciec się obudził, bo usłyszał jak ściąga buty i mówi do niej "a ty gdzie?" na co Edytka zaczęła mówić coś o mnie. Właśnie przed chwilką siedzimy w kuchni i wchodzi pan Krzysiu i rozmawiamy:
K.: a ty gdzie w nocy wychodziłaś? Magde odprowadzić?
Edyta.: no trzeba
p. Brygida: znowu ci się coś przyśniło
E.: no bo mówiłam, że ją rano odprowadze
K.: no ale nie o 3 w nocy
I co? wyszło na to, że wróciłyśmy niby o 1 a o 3 Edytka lunatykowała :D No i w takich momentach rodzice czasem sami podsuwają niezłe pomysły :D:D
A jutro co? nic :p nawet o tym nie myślcie! Nie ma lekcji ;) Odwołane ;) ojjj kto będzie się tam przejmował jutrem, jak jeszcze tyyyle czasu do wieczora? Buziaki!
Ja tez lunatykuje, wiec moze to kiedys wykorzystam, chociaz jestem juz duza dziewczynka i moge wracac kiedy chce i o ktorej chce.
Jak to robisz ze takie akcje byłego faceta Cie nie ruszaja, ja wychodze z siebie.
Dodaj komentarz